260.

Projektowanie graficzne – najlepsza fucha świata, doskwiera tylko siedzenie na tyłku i samotność.

259.

Małymi kroczkami w innym świecie podążam.

258.

Powiało. Zamąciło. Namieszało. Zmiotło. Spokój. Przerost formy nad treścią. Uciekanie w ozdobniki, zakrywanie nimi fundamentalnej pustki i braku pomysłu. Prosty wysiłek prostego człowieka. Proste zasady prostej gry. Kości rzucono.

257.

eh

256.

Przeziębiłem się, głupia sprawa. Za każdym razem kiedy zdarza się taka pierdoła trzeba podwójnie uważać, bo znacznie łatwiej uwierzyć wtedy, że przecież nie muszę, że powinienem wypocząć, albo że dość już zrobiłem. A ja przecież jeszcze nawet nie zacząłem.

255.

Cel, regularność, taniec ze strachem i zabawa.

254.

Odpoczynek to część pracy.