141.

Ciężki weekend, ale chyba wszystko wreszcie pokończyłem, a jeśli nie to kończę. Poniżej plakat zachęcający do oddawania szpiku. Myślę, że nie wygląda najgorzej, a co myślą inni się okaże podczas ogłaszania wyników. Szczerze mówiąc historia nauczyła mnie już, że tego typu konkursy organizowane przez ludzi z księżyca, prace oceniane przez podobnych do poprzednich też ludzi z księżyca, w ogóle to nagrody są z księżyca i wszystko tam jest z księżyca. Można by się przez to zastanawiać jaki jest sens brania udziału, siedzenia po nocach i spania na fizykach, do tej pory to wiedziałem, ale nie umiałem nazwać. Tymczasem przeczytałem to - There is no win and no fail. There is only make.