147.

Nie można bać się podejmować ryzyka, radzą spece od psychologii sukcesu. Faktem jest, że o większości problemów, których obawiałem się, z powodu przypuszczalnej siły rażenia dzisiaj w ogóle nie pamiętam. Ostatnio staram się radzić z problemami, zwyczajnie ich nie rozpamiętując. Problem którym się nie przejmuje więdnie jak niepodlewany krzak. Spoglądając na to z dalszej perspektywy można przypuszczać, że to samo ma się do zgrzytów poważniejszych niż spóźnienie na pociąg czy szmata z fizyki. Być może wystarczy nie podlewać życiowych problemów tylko obejść je inną drogą?