186.



Przy okazji porządków przejrzałem historię tego bloga i... to ciekawe jak pewne rzeczy w nas tkwią  podświadomie, a z drugiej strony - ile się w nas zmienia. Często sam siebie zaskakuję. Nie mogę powiedzieć, że siebie znam, że wiem co zrobię jeśli... Wiem, że lubię owsiankę na śniadanie i te tanie pierogi z biedry, bo są dobre i tanie...

185.


9.00 Od godziny pracuję, mimo nocy z projektami. To świetne obudzić się z myślą - co nowego dziś się wydarzy? Co zrobić, abym pamiętał ten dzień do końca życia? Życie jest tajemnicą, nie trać czasu na jej wyjaśnianie, ciesz się nią. Niewiedza to najlepsze co w życiu mamy. Możemy sobie nawet dywagować o tym co się dzieje po śmierci! Każdy ma swój świat, każdy może go zakończyć na swój własny sposób, a tym bardziej kreować i bawić się nim przez całe życie ;)

184.




Pospane, pojedzone. Czego mi teraz więcej trzeba? Kogoś obok i grafiki. Żadnych rolexów, ferrari czy willi w bogatej dzielnicy, a już na pewno nie chcę głowy pełnej cudzych opinii uszczelnionych komercyjnym kitem i obawą przed ich utratą w formie spoiwa. Każdemu zdarza się czasem zapełnić życiową pustkę konsumpcją, jak i włączyć drzemkę w budziku, i następną, i następną, i następną i...

183.



Tak wiele chcemy, a tak niewiele potrzeba do szczęścia. Próbujemy kupić coś, co dostępne jest za darmo, dziwiąc się, że taki zapełniający życie nonsens rodzi frustrację. "Ludzie... aż dziwne, że jeszcze istniejecie". Tyle sprzeczności, nic już nie rozumiem - niezgłębiona tajemnica, piękno abstrakcji

182.




Po kilku latach na uczelni ja wciąż zastanawiam się jak studiować. Obserwuję pewien rodzaj rozproszenia odpowiedzialności po awansie z liceum. Ogólniak wymuszał na mnie poszukiwanie własnych źródeł wiedzy i inspiracji graficznej. Wiedziałem, że na mat-fizie nikt mi w tym nie pomoże i to jak dużo się nauczę zależy tylko ode mnie. Robiłem co w mojej mocy. Sprawdzało się to całkiem nieźle. Zadziwiające jak bardzo można się zdziwić jeśli zmieni się to przeświadczenie na studiach. Zawsze jesteśmy sami w walce ze sobą, niezależnie od otaczającego nas tłumu. To chyba stąd paradoks uczelni artystycznych. Wewnętrzny nonsens.