182.




Po kilku latach na uczelni ja wciąż zastanawiam się jak studiować. Obserwuję pewien rodzaj rozproszenia odpowiedzialności po awansie z liceum. Ogólniak wymuszał na mnie poszukiwanie własnych źródeł wiedzy i inspiracji graficznej. Wiedziałem, że na mat-fizie nikt mi w tym nie pomoże i to jak dużo się nauczę zależy tylko ode mnie. Robiłem co w mojej mocy. Sprawdzało się to całkiem nieźle. Zadziwiające jak bardzo można się zdziwić jeśli zmieni się to przeświadczenie na studiach. Zawsze jesteśmy sami w walce ze sobą, niezależnie od otaczającego nas tłumu. To chyba stąd paradoks uczelni artystycznych. Wewnętrzny nonsens.