192.

Czy to nie ciekawe, że tworzymy urządzenia, które mają nam zaoszczędzić czas i energię, po czym pracujemy całe życie, żeby sobie na nie pozwolić? Czy to nie ciekawe, że spędzamy czas ucząc się jak wydajniej pracować i zarządzać sobą w czasie? Gdzie jest granica?

191.

Czytając jedną informację skazuję się na opuszczenie innej. Pracując nad jedną rzeczą skazuję się na odpuszczenie innej. Chciałbym robić wszystko, czytać wszystko, rozumieć wszystko, ale staram się skupiać na sobie, bo tutejsze braki najbardziej dają się chyba we znaki. Gdyby tylko wszyscy wiedzieli czego chcą, a co są gotowi w zamian poświęcić... impas?

190.

Problem z werbalizacją myśli poety romantycznego.
Chcę, aby grafika była sposobem na polepszenie komunikacji międzyludzkiej, a nie estetyczną masturbacją. Dobierać ładne fonty i kolory niedługo będzie mógł jakiś roboandrzej. Potrzebna jest rewolucja. Zwrot w stronę emocji i wzajemnego zrozumienia. Może środkiem zaradczym na nietolerancję i konflikty jest lepsze opracowanie graficzne naszych tożsamości?
Ilustracja, plakat, odzież, przedmioty codziennego użytku…

189.

Wskaźnikiem prawdziwego zobowiązania jest, w czasie kłopotów, szukanie innego sposobu na osiągnięcie celu, zamiast szukania innego celu.
Decyzja to ciężki oręż do palenia mostów. Ciężko jest się pogodzić z nieodwracalną stratą, nawet jeśli (albo tym bardziej, że) nie wiadomo co się traci. Co jest w puli? Może nic, a może najlepsze co Cię w życiu spotkało. Nic lub nic. Jak tęsknić za czymś czego się nigdy nie miało?

188.

Podobno nie da się udawać kogoś kim się już choć po części nie jest. Można eksponować, bardziej wykorzystywać pewne aspekty siebie i zrobić z nich sztandar, ale budowanie tożsamości na podstawie czegoś czego by się chciało, a się nie ma jest misją kamikaze. Niby Stefan mówi, że jest super, i że trafisz do celu, ale Twoja satysfakcja rozbija się gdzieś w pustym zbiorniku paliwa.

187.

Podobno ważna jest systematyczność, wytrwałość, tworzenie pozytywnych nawyków. Zdaje się, że niektórzy wierzą, że życie jest jak zestaw puzli i znając ogólne zasady można je złożyć zgodnie ze wzorem. Osobiście uważam, że osobiście mogę uważać za słuszne to, co osobiście uważam za słuszne. Przepis na szczęście... Dlaczego książka kucharska ma setki stron, dlaczego każdy ma sobie sam wybrać czym się nażre? Przecież stek na czerwonym winie powinien przypasować każdemu! Dobry stek, z dobrego wołu i na dobrym winie...

...a życie szczęśliwie płynie...