199.

Nie wiem jeszcze czy wrócę tu do zamieszczania grafiki. Bawi mnie pisanie, mam taką nieokiełznaną przyjemność z robienia tego nieprawidłowo. Uważam, że to ciekawe, spojrzenie od innej strony, bo przecież lwią częścią mojej pracy jest myślenie. Wszystko co robię poprzedzam dużą (za dużą) refleksją. Szczerze mówiąc, to chyba właśnie myślenie i komunikacja jest dla mnie jak powietrze. Nawet jeśli nie potrafię składać zdań i mieszam z przecinkami. Co więcej, to mój odwieczny problem z webalizacją myśli sprawił, że zajmuję się komunikacją wizualną. To nie tak, że lubię ładne rzeczy. Ja potrzebuję obrazu, żeby się lepiej wyrażać.